Home Interesting articles Others articles Testy psychometryczne w Polsce i Francji.
Testy psychometryczne w Polsce i Francji.
No translation available.

Co jakiś czas odzywają się głosy, że polskie testy psychiczne dla beauceronów są niemiarodajne, że powinniśmy kierować się wzorcami zaczerpniętymi z ojczyzny rasy. Moja młoda suczka BELLATRIX-MENGO Astra Canina w krótkim czasie przystąpiła do testów we Francji i Polsce więc pomyślałam, że na podstawie jej kart ocen mogę pokusić się o porównanie.

Najpierw, 26 maja 2007 na Nationale d’Elevange w Souterraine przystąpiła do testów francuskich, 3 tygodnie później w Warszawie stawiłam się z nią na ‘naszych’ testach. Podczas francuskiego testu psychicznego dla beaucerona oceniane są: reakcja na strzał z pistoletu o kalibrze 9 mm, instynkt obrony oraz zsocjalizowanie psa. Każda część testu oceniana jest według skali punktowej od 0 do 10, maksymalna punktacja to 3 x 10, nie spotkałam się z tym, żeby punkty z poszczególnych prób dodano. Polski test obejmuje trzy próby: instynk obronny, twardość i zachowanie w kontaktach z ludźmi punktowane od 0 do 5, reakcja na strzał z broni o kalibrze 6 mm jest poza punktacją, zatem maksymalną oceną jaką może uzyskać pies jest 3 x 5 = 15 pkt.

Pierwszą próbą decydującą jednocześnie o możliwości uczestnictwa w dalszej części testu, jest próba strzału. Zarówno w Polsce jak i we Francji dopuszcza się zaciekawienie dźwiękiem, szukanie jego źródła. We Francji toleruje się nawet zachowanie agresywne wobec strzelca, jednak ideałem jest całkowity brak wrażliwości. Pies, który jest zupełnie obojętny na huki, we francuskim teście dostanie 10 pkt, przejawiający niewielką, tolerowaną reakcję punktów – dostanie mniej. W polskim próbę zalicza się lub nie. We Francji podczas próby strzału przewodnik trzyma psa na 5 metrowej smyczy, pies powinien swobodnie za nim podążać, najpierw odchodząc od strzelającego, potem wracając. Pies słyszy strzały w odległości ok. 15 m. Podoba mi się punktacja za reakcję na strzał, ponieważ na jej podstawie można się dowiedzieć, czy pies ma z tym jakiś problem. Nie podoba mi się tolerowanie zachowania agresywnego, ponieważ agresja pomaga rozładować stres, można powiedzieć, że jest to agresja maskująca strach. I może się zdarzyć, że pies z renomowanej francuskiej hodowli testów w Polsce nie zda... W Polsce reakcję na strzał przeprowadza się w grupie maksymalnie 6 psów trzymanych przez przewodników na smyczy. To od sędziego zależy, czy poprosi, żeby trzymać smycz luźno. Test przeprowadza się różnie: psy mogą stać lub siedzieć przy właścicielach stojących w szeregu lub okręgu, czasem ludzie z psami idą w szeregu lub w koło. Zwykle strzał oddawany jest w odległości około 15 metrów od psów.


Następnie ocenie podlega instynkt obrony. Na teście francuskim sędzia jest jednocześnie pozorantem. Jego jedynym uzbrojeniem jest bambusowy kij, nie ma na sobie stroju ochronnego, ponieważ nie dochodzi do bezpośredniego kontaktu z psem. Próba wygląda następująco: przewodnik stoi na środku ringu z psem trzymanym na około 2,5 metrowej smyczy. Sędzia podchodzi do psa starając się sprowokować do instynktownej reakcji. Pies będący pod presją nacierającego, patrzącego nieustępliwie obcego mężczyzny powinien okazać zaciekawienie i czujność. Bellatrix w takiej sytuacji wyszła przede mnie ‘uprzejmie zainteresowana’ na długość smyczy. Jednak na zamach kijem odpowiedziała szczekaniem, a na atak – agresją z chęcią ugryzienia. Jak wspomniałam, do konfrontacji nie dochodzi, nie ma możliwości przekonania się, czy pies straszy, czy faktycznie podjąłby walkę. Pewny siebie, wykazujący chęć obrony dostaje 10 pkt. Dopuszcza się zachowanie bierne, nie toleruje chęci ucieczki.

W Polsce przywiązuje się psa do słupka, przewodnik stoi obok psa, lub przed nim, co może zamaskować brak samodzielności i chęć szukania oparcia w opiekunie. Najpierw sprawdza się czy pies zna rękaw, potem pozorant atakuje przewodnika. Pies nie może się wystraszyć i wycofać, może być obojętny (2 pkt), zainteresowany, chętny do zabawy, jednak najwyżej punktuje się pełny mocny chwyt i podjęcie walki. (Beti, która zrobiła trochę zamieszania, chwytała rękaw i puszczała, dostała 3 pkt). Następnie przewodnik odchodzi, pozorant atakuje bezpośrednio bezpośrednio psa, który powinien podjąć walkę. Ta próba, określana jako ocena twardości, ma pokazać czy pies jest wystarczająco odważny, żeby walczyć gdy zostanie sam. Jego zachowanie ocenia się podobnie jak w pierwszej próbie, zwykle punktacja jest taka sama lub niższa. I tu zaskoczenie, najwyraźniej Beti dopiero się rozkręcała i jej twardość sędzia ocenił na 4 pkt, ponieważ rękaw chwyciła podejmując walkę, jednak nieuczona pewnych chwytów, od razu wypluła jutowe paskudztwo.

W obydwu testach ocenia się zachowanie wobec obcych ludzi. We francuskim, nie ma jakiejś specjalnej próby, zachowanie psa jest oceniane podczas przywitania, sprawdzania tatuażu czy chipu, a potem w trakcie wypełniania dokumentów, sędzia może jeszcze sprawdzić jak reaguje na jego widok wcześniej zaczepiany pies. W skrócie można powiedzieć, że normalny, zrównoważony psiak zostanie oceniony na 10 pkt. W Polsce pies przechodzi pomiędzy ludźmi idącymi w szeregu, w odległości ok. 1,5 m od siebie. Właściciel zostawia psa we wskazanym miejscu na przeciwko szeregu , jeśli pies nie zostaje na komendę, ktoś go przytrzymuje za obrożę lub smycz. Następnie przewodnik przechodzi przez szereg i woła psa, który powinien przejść przez szereg jak ‘przez powietrze’.

Wymogiem zaliczenia obydwu testów jest zaliczenie każdej części. Nie ma wątpliwości, że testy francuskie powstały, aby pielęgnować cechy psychiczne właściwe dla beaucerona. Polskie testy zostały stworzone jako ogólne dla psów ras obronnych, ten sam regulamin obowiązuje beaucerona, briarda, owczarków belgijskich, bouviera, hovawarta, boksera i owczarka niemieckiego. Nie jest zły, lecz powinien być wzbogacony o załącznik jak należy interpretować zachowanie w zależności od rasy. Trudno wymagać od beaucerona, żeby miał pełny, spokojny chwyt i nie reagował na zamachy pałką, takie cechy są sprzeczne z instynktem samozachowawczym, który został stłumiony, np.: u owczarka niemieckiego przez długoletnią selekcję lub owczarka belgijskiego malinois przez domieszki. Rozdrażniony beauceron łapie przeciwnika w zęby i gwałtownie potrząsa wykorzystując ciężar swojego ciała i od razu puszcza, by zachować bezpieczną odległość, zwykle przeciwnik jest tak zbity z tropu, że nie powtarza ataku. Można zadać sobie pytanie jakiego chcemy beaucerona w przyszłości? Zrównoważonego psa, który gryzienie traktuje jak sport, a nie jak walkę, wtedy zostańmy przy istniejących testach, czy może pewnego siebie psa, który jest nieufny i chętnie podejmuje walkę na serio, wtedy trzeba by je zmienić lub chociaż postarać się o załącznik z instrukcją, jak je interpretować.
 

Jadwiga Chodzeń